24 czerwca 2017

Nic nie mów - Naomi Ragen


Istnieją takie książki, po których przeczytaniu ciężko stwierdzić czy można powiedzieć, że się podobała, ponieważ jej treść jest w pewien sposób tak zła, że mogłoby to zostać źle odebrane. Właśnie taką książką jest Nic nie mów, w której jest tak wiele zła wyrządzonego przez człowieka, że w końcu zdajemy sobie sprawę, że tacy ludzie naprawdę istnieją i są osoby, którym coś takiego się przytrafia.


Daniella zawsze starała się robić wszystko żeby zadowolić swoją matkę, która zawsze była wymagająca. To dla niej właściwie poszła na studia, które wcale nie dawały jej szczęścia i męczyła się ze swoim życiem. Kiedy poznała Shlomiego Goodmana, marzyciela, który za wszelką cenę chce zgłębiać naukę o Bogu żeby się do niego zbliżyć, życie Danielli zmieniło się całkowicie. Wyszła za mąż za Shlomiego, postanowili przeprowadzić się do Izraela, gdzie mogli być bliżej swoich korzeni, a w ich życiu zaczęły pojawiać się dzieci. Wiele lat później, gdy ich życie nie było już tak kolorowe jak na początku, kiedy się rozstali, dwoje dzieci Danielli trafia do szpitala. Jeden leży w śpiączce, a drugi jest poparzony do tego stopnia, że skóra sama odchodzi od ciała. Całą sprawą zaczęła się interesować policja, a śledcza Bina Cedek, próbuje dojść prawdy, gardząc matką, która pozwoliła na krzywdę, jaka spotkała jej dzieci.

Nic nie mów to powieść pełna emocji. Na początku wszystko wydaje się układać tak, jak powinno. Szczęśliwa rodzina, która przenosi się do swojej ojczyzny, pojawiające się dzieci, wydawałoby się, że istna sielanka. Ale ze strony na stronę widać, że wcale nie jest tak, jak główna bohaterka sobie wyobrażała. Jej mąż zgłębia religię, nie szuka pracy, nie pomaga jej przy dzieciach, sprowadza do domu guru, który obiecuje, że dzięki niemu będą jeszcze bliżej religii niż im się wydaje. Tak naprawdę czytelnik poznaje losy rodziny, która zostaje wciągnięta do sekty, a fanatyzm religijny przesłania wszystko inne. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ktoś kierowany przez sektę może się zmienić do tego stopnia, że pozwala krzywdzić własne dzieci i daje sobie wmówić, że w ich dzieciach tkwi diabeł. Oczywiście wiem, że osobie, która ma wyprany mózg przez sektę można wmówić wszystko, ale nie zmienia to faktu, że nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.

Z książki dowiadujemy się naprawdę wiele o judaizmie i muszę stwierdzić, że nigdy nie zrozumiem ich praw, tego czym kieruje się ich religia i tego jak wygląda ich życie. Każda religia ma swoje plusy i minusy, dla mnie jest to całkiem śliski temat i raczej próbuję się w niego nie zagłębiać. Mimo wszystko zupełnie nie pojęte jest dla mnie to, że tak naprawdę każde zbliżenie kobiety z mężczyzną właściwie kończy się ciążą, ponieważ nie uznają antykoncepcji, która jest dla nich grzechem. W taki właśnie sposób Daniella rodziła jedno dziecko za drugim i właściwie nie przestawała być w ciąży. Dla nich to coś zupełnie normalnego, dla mnie jest to niepojęte. Kolejną rzeczą, która mnie wręcz powaliła, było to, że mąż nie dotyka swojej żony po trudach porodu, ponieważ według religii jest ona nieczysta. Przecież sama nie zaszła w ciążę, więc dlaczego niby tylko kobieta jest nieczysta, a mężczyzna już nie.

Naprawdę jest to książka, w której złość przeplata się z taką totalną bezradnością na to, jak religia może zaślepić człowieka. Najgorszą częścią chyba było czytanie tego, jak dwaj chłopcy trafili do szpitala, a matka nie chciała nic powiedzieć i jeszcze zabroniła reszcie swoich dzieci mówić cokolwiek. Dopiero później się okazywało, że nie tylko dwójka, która trafiła do szpitala cierpiała, ale każde z dzieci było ofiarą sekty, a to co członkowie sekty z nimi robili sprawiało, że włos jeżył się na głowie.

Właśnie dlatego nie jestem w stanie stwierdzić czy książka mi się podobała. Owszem jest bardzo dobra i pokazuje czego doświadczają ludzie, ale jest też tak przesiąknięta złem, że w sumie denerwowałam się, jak ją czytałam. Nie mogę jej ocenić źle, ale nie mogę też powiedzieć, że nie cisnęły mi się na usta niecenzuralne słowa w trakcie czytania. Dawno nie czytałam książki, która wywołałaby we mnie aż tyle sprzecznych emocji.

Tytuł: Nic nie mów
Autor: Naomi Ragen
Ilość stron: 408
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Nic nie mów dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

12 komentarzy:

  1. Religia może niestety zaślepić człowieka. Spotkałam się z takimi przypadkami np. znam osoby, które nie uznają antykoncepcji, która jest dla nich grzechem. Moja kuzynka jest tego najlepszym przykładem. Dla niej antykoncepcja to ciężki grzech. Dodam, że jest mężatką od 26 lat i o dziwo ma tylko dwójkę dzieci, a to dzięki (niby) kalendarzykowi małżeńskiemu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że w ogóle wywołuje emocje. Chyba najgorzej jest gdy pozostawia człowieka obojętnym. Bardzo lubię powieści z tej serii, tej jeszcze nie znam. Może kiedyś, aby poznać własną opinię...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyjątkowo dobrze napisana historia. Jedna z moich ulubionych książek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że wywołuje w Tobie sporo emocji. A takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak na dobrą sprawę to każda religia ma podobne ograniczenia, jedna od drugiej nie jest lepsza! Książka na pewno wywołuje emocje...

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie książki są ciekawe z tego względu, że przybliżają nam rzeczy i zjawiska, o których na codzień nie mówi się głośno. Ta książka pokazuje nam, że istnieją ludzie zaslepieni w religii, sekcie, którzy ślepo wierzą w to co jest im wpajane, nawet są w stanie ryzykować zycie swoich dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka ksiązki ciekawa,jak będzie w bibliotece to się z nią zapoznam,mimo że sprzeczne emocje to coś ,czego bardzo nie lubię podczas czytania ksiązki.Dawno już tego nie doswiadczyłam ,ostatnio przy czytaniu "Mrok i mgła" prawie rok temu ;) Miłej niedzieli !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem do końca przekonana :)
    Niby tematyka nie moja, ale ostatnio od niej odbiegam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba na razie nie będę się za nią rozglądała. Może za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś, teraz niespecjalnie mnie do niej ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki z serii "Kobiety to czytają" bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną, ale już czeka na półce n spotkanie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek